Siedzę w ciepłym łóżku, i ocieram łzy cieknące po moich policzkach...Rodzice dowiedzieli się że się tnę. Leżę i słyszę jak za ścianą , idą rzędy przekleństw przekierowane krzykiem. Zakryłam się bardziej kołdrą i zaczęłąm żąłośnie płakać, rany na rękach zaczeły szczypać jak gdybym polała je sokiem cytryny i zasypała garścią soli. Nagle coś się rozbiło. Wystraszyłam się. Coś trzasneło i nastała cisza. Ktoś zapukał do drzwi , to była zapłakana mama. Wyszłam z pod kołdry i mocno ją do ciebie przytuliłam.
Mają tyle problemów i jeszcze ja jestem ich zbędna. Dlaczego oni chciali mieć drugie dziecko?
Wiem że mnie kochają. Ja też ich kocham.. Mam nadzieję że kiedyś mi wybaczą to co zrobiłam i to co mam zamiar zrobić .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz